GRY

sobota, 17 grudnia 2016

od Kinnesy cd Acair'a

Czy on poprosił mnie o numer?! W sumie nie wiedziałam co powiedzieć, zamarłam totalnie. Chętnie bym mu podała ale strasznie dziwnie się poczułam w środku. Nie dość że taki przystojny to jeszcze chce ze mną utrzymać kontakt... 
-Pewnie, już podaje. - oznajmiłam nieśmiało, szukałam telefonu ale byłam tak zdenerwowana że nie zauważyłam iż trzymałam go cały czas w ręce.
-Musiałam zostawić telefon w domu.. - byłam zakłopotana i zła na siebie, taką okazję sobie zwalić..
-Em, a to nie twój telefon? - spytał pokazując na moją reke, dopiero wtedy się skapnęłam.
-Oh... tak to ten - strasznie głupio się poczułam, w sumie zdziwiło by mnie to jak pomyśli sobie że dziwaczka jakaś ze mnie. Podałam mu w końcu swój numer ciągle radośnie uśmiechnięta, im dłużej z nim stałam tym cieplej się robiło. 
-Dzięki, napisze. - przyjaźnie oznajmił.
-A ja odpisze, - podniosłam brew z wiecznym uśmiechem. 
-Narazie - pożegnał się.
-Bayo - pomachałam i odsunęłam mu się lekko z drogi. Gdy zniknął mi z oczu poczułam dziwną i pozytywną energię, podskoczyłam cicho piszcząc przegryzając wargę. Po czym już z takim pozytywnym nastrojem kupiłam coś w sklepie, a co dokładnie to sie później dowiecie. 
Wróciłam do mieszkania, zdjęłam kurtkę i buty zakładając ciepłe kapcie, po czym położyłam się radośnie na łóżku. 
-Te miasto jest cudne! - krzyknęłam po czym westchnęłam spoglądając na telefon, godzina już późna więc czemu by nie wsiąść kąpieli i kimnąć się spać, jutro pierwszy dzień pracy. Zostawiłam telefon na łóżku i ruszyłam do łazienki. Moja kąpiel długo nie zajęła, gdy natomiast wróciłam chwyciłam telefon będąc jeszcze w ręczniku, zauważyłam dwa nieodebrane połączenia od nieznanego numeru, więc pewnie myślałam że od nowo poznanego chłopaka. Postanowiłam oddzwonić ale do końca nie byłam pewna czy to na pewno on. 
-Witam, dzwoniono do mnie z tego numeru. - oznajmiłam gdy sygnał się przerwał a po chwili usłyszałam nieco znajomy głos.
-Kinnesa? - spytał, już chyba wiedziałam. 
-Tak, przy telefonie. - powiedziałam uroczo. 
ACAIR?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz