GRY

wtorek, 13 grudnia 2016

Bycie złym, wcale nie jest takie złe...

POŚWIĘCENIE
Imię: Ross
Nazwisko: Lynch
Przezwisko: Nie uznaje przezwiska, chyba, że Roly. 
Praca: Piosenkarz 
Płeć: chłopak 
Wiek: 19 lat
Partner: brak 
Charakter: Ja? Ja jestem tajemniczy lecz... Pogodny co nie pasuje do gangu, do którego należę... Umiem być czuły. Kocham muzykę... Przy innych wilkołakach często jestem groźny i bezwzględny. Jest u mnie cenna cecha - wierność... Jak również zdolność kochania i prawdomówność i... Również jest sprytny jak i przebiegły. Brawo ja! Staram się zawsze... Być sobą, ale jest to trudne, gdy inni ciągle są bezwzględni... Są sobą. Ja jestem sobą gdy... Gdy śpiewam. Polubiłem ten zawód... Czuję się dobrze... Będąc prawdziwym sobą... Jako wilk kochał biegać, skakać, wyć i polować... 
Rodzina: E... Nie wiem, nie znam... 
Historia: - Joker, nie waż się! - warknąłem. Dziwne było, że zwykła suczka myślała, że jestem zwykłym psem Miałem dosyć tego, że mnie ciągle liże, i mówi, że jesteśmy partnerstwem. 
- Misiu Pysiu, kocham cię, wiesz? 
- Odczep się! - przykułem ją do ziemi. - Nie szukam miłości!!! 
- No nie wiesz, co to jest! - uśmiechnęła się. - A ja cie nauczę! Ale najpierw... Daj buzi! 
- Daruj sobie! - odskoczyłem. - Zostaw mnie! 
- Jak chcesz, wiele osób o twoje miejsce by walczyło! 
- Chyba o moje! - warknąłem i zacząłem uciekać. Pierwszy raz poczułem to uczucie - wolność i niezależność... Tak, taki chciałem być i w takim poczuciu żyć! Przyspieszyłem. Byłem strasznie szybki. Myślałem, że jestem szybszy od błyskawicy. Nagle ktoś zarzucił mi pętle ma szyję. Potknąłem się i zaczął wiercić się na ziemi. Ktoś mnie złapał i wsadził do auta. Obudziłem się w klatce. Na tle nieba wisiała reklama - Schronisko, przyjedź i weź psa! 
Tak, trafiłem do... Schroniska. Mój koszmar. Dopiero teraz zauważyłem, że mieszkam w klatce wraz z jakimś szczeniakiem. 
- Dzień dobry Panu! - zaśmiał się i zaczął skakać dookoła mnie. 
- Zawsze tu tak jest? - spojrzałem w dal. 
- Jak zawsze? - zdziwił się. 
- Zawsze jest tu tak koszmarnie dziwnie, strasznie i nudno? - skierowałem pysk w stronę szczenięcia. 
- No... Raczej tak... - szczenię zaczęło grzebać łapą po betonie, jakby to była ziemia. 
- Uwolnię się! - szepnąłem do siebie ale szczenię usłyszało.
- Jak? - zdziwił się. - Nie da się! 
~Tydzień Później~
Przyszli jacyś ludzie. Byłem wielkie więc... Byłem lepszy od tego szczeniaka. Prychnąłem na nich. Nagle usłyszałem te słowa - Chce tego psa - które wyszli z ust dziewczynki która przyszła do schroniska. 
- Chowaj się za mnie! - Prychnąłem do Alexa, bo tak się nazywał. Myślałem, że chodzi o niego, ale chodziło o mnie. Otworzyli klatkę a ja wyszłem. Patrzyli na mnie. Ja z drwiącym uśmiechem ugryzłem dziewczynkę i zacząłem uciekać. Uciekałem, Uciekałem, Uciekałem. Zatrzymałem się. Jakaś wilczyca zaprosiła mnie do gangu... Próżni... 
Ciekawostki: śpiewanie (?)
Głos: Ross Lynch
Umiejętności główne: czytanie w myślach, latanie, zabijanie wzrokiem. 
Inne zdjęcia: 1
Właściciel: Wolfix/howrse 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz